On contactino.com we use cookies and similar technologies to, among others thinngs, provide services, advertise and keep statistics. The use of the website without changing the settings of your browser means that they will be stored on your end device. Remember that you can always change those settings. You can find more information in the Privacy Policy.


Jakich pytań nie powinniśmy zadawać na rozmowie kwalifikacyjnej, a o co nie może zapytać nas pracodawca?

Celem rozmowy kwalifikacyjnej jest uzyskanie przez pracodawcę jak największej ilości rzetelnej informacji na temat kwalifikacji oraz doświadczenia potencjalnego pracownika. Z drugiej strony celem osoby starającej się o posadę jest jak najlepsze zaprezentowanie swojej osoby, aby zachęcić pracodawcę do zatrudnienia.

Esencją rozmowy kwalifikacyjnej jest zatem konwersacja. Warto wiedzieć, że istnieją pytania, których nie może zadawać pracodawca, jak również takie, których nie powinna zadawać osoba starająca się o zatrudnienie.

Jakich pytań nie może zadać pracodawca?

Zgodnie z zapisem w Kodeksie pracy, pracodawca może zapytać kandydata do pracy o: imię i nazwisko, imiona rodziców, adres zamieszkania, adres do korespondencji, datę urodzenia, wykształcenie oraz przebieg dotychczasowego zatrudnienia, jak również o doświadczenie zawodowe, umiejętności oraz słabe i mocne strony.

Pytania zmierzające do uzyskania innych informacji mogą być przez pracodawcę zadawane w drodze wyjątku. Przykładem jest pytanie o to, czy kandydat był karany. Osoba przeprowadzająca rozmowę kwalifikacyjną może je zadać tylko wówczas, gdy przepisy wyraźnie stwierdzają, że pracownik na danym stanowisku ma być niekarany. Dotyczy to między innymi: pracowników służb mundurowych, zawodów związanych z bezpieczeństwem, członków zarządów i rad nadzorczych, doradców finansowych, przedstawicieli handlowych oraz właścicieli firm biorących udział w przetargach.

Do pytań, których pracodawca lub jego przedstawiciel nie mogą zadać pracownikowi na rozmowie kwalifikacyjnej należą wszystkie te, które dotyczą strefy prywatnej. Można wśród nich wymienić popularne pytanie zadawane kobietom o aktualne lub planowane macierzyństwo, poglądy polityczne, orientację seksualną, pochodzenie etniczne, czy też stan zdrowia. Co ma uczynić osoba, jeśli mimo wszystko pracodawca zada jej jedno z niedozwolonych pytań? W takim przypadku decyzja należy do starającego się o zatrudnienie, Ma on prawo odmówić odpowiedzi. Może to, co prawda spotkać się ze złym odbiorem ze strony pracodawcy i u niemałej części osób starających się o zatrudnienie może pojawić się myśl, iż takie zachowanie może oznaczać utratę szans na etat. Warto jednak zadać sobie pytanie, czy warto starać się o posadę w miejscu, gdzie nie jest szanowana prywatność? Pracownik może tez oczywiście odpowiedzieć na pytanie pracodawcy. Inna opcją jest udzielenie odpowiedzi w sposób wymijający – innymi słowy umiejętne wybrnięcie z sytuacji.

Jakich pytań nie powinniśmy zadawać pracodawcy na rozmowie kwalifikacyjnej? Jakich tematów unikać?

Na rozmowie kwalifikacyjnej każda osoba starająca się o zatrudnienie chce wypaść jak najlepiej. Warto zauważyć, że są tematy, których lepiej nie poruszać. Szczególnie jeśli chodzi o pierwsze spotkanie z potencjalnym szefem.

Pytanie o nadgodziny

Może być tak, że pracownik ma złe doświadczenia w poprzedniej pracy. Przykładowo zostawał po godzinach i często nie dostawał z tego tytułu żadnego dodatkowego wynagrodzenia. Sprawą oczywistą jest zatem, że chciałby uniknąć podobnej sytuacji w nowej firmie. Nic zatem dziwnego, ze kusi go , aby na rozmowie kwalifikacyjnej z potencjalnym nowym szefem poruszyć kwestię nadgodzin i warunków płacowych z tym związanych. Może się nawet zdarzyć, że z góry zakomunikuje, że nie zamierza zostawać po godzinach. To błąd. Wielu pracodawców zrezygnuje z takiego kandydata. W większości firm bardzo ceni się dyspozycyjność, pracowitość, a taka deklaracja kandydata do pracy może wskazywać na to, że jest on niedyspozycyjny lub wręcz leniwy. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że pracodawca skasuje go w przedbiegach. Co więcej, nie powie wprost o co chodzi. Po prostu taki pracownik nie zostanie poproszony o stawienie się do drugiego etapu rekrutacji.

Pytanie o wynagrodzenie

Wysokość wynagrodzenia stanowi oczywiście jedną z ważniejszych kwestii poruszanych na rozmowie o pracę. Problem w tym, że pytanie o zarobki nie powinno wyjść od pracownika, a już na pewno nie powinno zostać zadane na początku, gdyż będzie to źle odebrane przez pracodawcę. Może on sobie pomyśleć, że ma do czynienia z osobą roszczeniową, silnie walczącą o swoje.

Krytyka poprzedniego szefa

Bywa tak, ze pracownik rozstał się z poprzednią firmą w atmosferze konfliktu lub wręcz skandalu. Urażona duma może dać znać o sobie podczas rozmowy kwalifikacyjnej z potencjalnym nowym szefem. Nie krytykuj poprzedniej firmy (przykładowe zarzuty to niskie płace, złe zarządzanie, czy też praca w nadgodzinach ponad siły), a jeśli już, to uczyń to w sposób wyważony i konstruktywny. W przeciwnym przypadku nowy pracodawca może dojść do wniosku, że on w przyszłości też będzie krytykowany i narzekanie ze strony pracownika się powtórzy. Nic dziwnego, że chcąc uniknięcia tego typu typu sytuacji nie zatrudni takiego kandydata.